📍 W skrócie
Câmara de Lobos to rybacka miejscowość na południowym wybrzeżu Madery, położona około 9 km na zachód od Funchal. Uznawana za pierwszą osadę na wyspie – João Gonçalves Zarco zamieszkał tu w 1420 roku, cztery lata przed rozwojem Funchal. Dziś gmina liczy ok. 35 tysięcy mieszkańców, a jej serce stanowi niewielki port z kolorowymi łodziami rybackimi (xavelhas) i tradycją połowów pałasza czarnego (espada). Câmara de Lobos zyskała międzynarodową rozpoznawalność w 1950 roku, gdy Winston Churchill namalował tu zatokę podczas dwunastodniowego pobytu na Maderze. Miejscowość słynie również jako nieformalna stolica ponchy – tradycyjnego maderskiego napoju. Z Funchal można tu dotrzeć autobusem, taksówką lub pieszo nadbrzeżną promenadą (ok. 5,8 km – 75 minut marszu).
Połowa marca, około 21 stopni, ostatni dzień na Maderze. Wzięłam taxi z Funchal bez konkretnego planu – po prostu chciałam zobaczyć tę słynną rybacką zatokę, o której tyle się mówi i którą tyle razy widziałam na zdjęciach. Pochodzić z moim psem, wrócić promenadę do Funchal i spakować się przed lotem.
Nie spodziewałam się jednak, że trafię akurat na premierę książki w samym centrum miejscowości, tuż przy porcie, w otoczeniu lokalnych mieszkańców. Dla nich to było ewidentnie wydarzenie tygodnia – nie atrakcja turystyczna, nie „event dla przyjezdnych”, tylko coś własnego, oswojonego.
Nie spodziewałam się też, że Câmara de Lobos okaże się miejscem jakby zatrzymanym w czasie – światem działającym we własnym rytmie, zupełnie niezależnym od turystycznego zgiełku oddalonego zaledwie kilka kilometrów dalej.
I zupełnie nie spodziewałam się, że powrót pieszo promenadą, z małym psem, przez ponad dwie godziny – z przerwami na zdjęcia, lody w Lido i zaczepki od kotów – okaże się idealnym zwieńczeniem mojej miesięcznej podróży na Maderę w marcu 2025. Gdy wróciłam na Maderę w lutym 2026, Câmara de Lobos było jednym z pierwszych punktów programu.
Câmara de Lobos, czyli komora wilków morskich
Kiedy w 1419 roku João Gonçalves Zarco przypłynął do tej zatoki, zobaczył coś, co musiało zrobić wrażenie nawet na doświadczonym żeglarzu: dziesiątki fok mniszek (lobos marinos) wygrzewających się na skałach.
Naturalny port, chroniony przed atlantyckimi sztormami, oraz amfiteatr gór opadających wprost do morza sprawiły, że miejsce wydało się idealne do osiedlenia. Zarco nazwał je Câmara de Lobos – dosłownie „komorą fok”, choć w potocznym tłumaczeniu przez lata funkcjonowało określenie „wilki morskie”.
To właśnie tutaj powstała pierwsza osada na Maderze. Zarco mieszkał w Câmara de Lobos między 1420 a 1424 rokiem, jeszcze zanim rozwinęło się Funchal. Już w 1430 roku miejscowość otrzymała status parafii, co na tamte czasy było jasnym sygnałem, że to miejsce ma znaczenie.
Dziś niestety fok już tu nie ma. Polowania w kolejnych stuleciach niemal całkowicie zdziesiątkowały populację, a ocalałe osobniki przeniosły się na wyspy Desertas. Ale pamięć została.
Ilhas Desertas (pol. Wyspy Opuszczone) to niewielki, dziki archipelag niezamieszkanych wysp na Atlantyku, położony około 25 km na południowy wschód od Madery. To właśnie tam, z dala od ludzi i turystycznego zgiełku, schroniły się ostatnie foki mniszki, które niegdyś licznie zamieszkiwały okolice Câmara de Lobos. Dziś wyspy te są jednym z najcenniejszych przyrodniczo obszarów Portugalii.
W czerwcu 2019 roku portugalski artysta Bordalo II stworzył przy porcie monumentalną rzeźbę-mural przedstawiającą fokę, zbudowaną z odpadów komunalnych. Znajdziesz ją przy Rua Nova da Praia, ale trudno ją przeoczyć.

Widziałam ją tamtego marcowego dnia. Stoi tuż przy wodzie – kolorowa, surrealistyczna, zlepiona z plastikowych śmieci. Dla mnie była czymś więcej niż sztuką uliczną. Raczej milczącym komentarzem do tego, że w miejscu żywych zwierząt zostały nam odpady wyrzucane do oceanu.
Winston Churchill i sztalugi nad zatoką
W styczniu 1950 roku Winston Churchill spędził na Maderze dwanaście dni, przypływając statkiem Durban Castle. Câmara de Lobos pokochał od pierwszego spojrzenia.
Zafascynowały go kolorowe łodzie rybackie cumujące w podkowie czarnej, wulkanicznej skały oraz grzbiety gór opadających wprost do zatoki. 8 stycznia 1950 rozstawił sztalugi przy punkcie widokowym Miradouro i namalował jeden z najbardziej znanych obrazów, jakie stworzył na wyspie.
Dziś to wydarzenie upamiętnia restauracja Churchill’s – doskonale widoczna z portu, z charakterystycznym tarasem. Nie byłam w środku, ponieważ jej oceny ma umiarkowanie dobre. Patrząc z dołu, od strony zatoki, miałam wrażenie, że budynek nadal jest częścią tej samej scenografii, którą Churchill uchwycił siedemdziesiąt pięć lat temu.
Różnica jest subtelna, ale znacząca: łodzie są bardziej plastikowe, a po tarasie chodzą turyści z aparatami zamiast byłego premiera Wielkiej Brytanii ze sztalugami.
Ale sama zatoka? Zatoka wygląda tak samo. Ten sam amfiteatr. To samo światło.






Port rybacki – centrum grawitacji
Câmara de Lobos jest dziś drugą co do wielkości miejscowością na Maderze – mieszka tu około 35 tysięcy osób. Ale prawdziwe serce miasta nie bije w dzielnicach mieszkalnych wspinających się po zboczach. Bije w porcie.
To tam cumują xavelhas – tradycyjne, niewielkie łodzie rybackie, malowane na intensywne kolory: żółty, niebieski, czerwony, zielony. Nie dla estetyki. Po to, by było je widać z daleka, by rodziny rozpoznawały swoje łodzie wracające z połowów.
Rybacy wciąż żyją tu z morza. Câmara de Lobos słynie z połowów espady, czyli pałasza – czarnej ryby z głębin, łowionej na długich linkach z haczykami, na głębokościach sięgających nawet 800–1200 metrów.
Przeczytaj również:
Tamtego marcowego dnia port był pełen życia. Lokalne spotkanie autorskie – premiera książki, której tytułu nawet nie znam – przyciągnęło tłum mieszkańców. Nie turystów. Lokalsów. To było ich wydarzenie, ich autor, ich miasto.
Stałam z boku i obserwowałam, jak bardzo to miejsce funkcjonuje we własnym rytmie, zupełnie niezależnie od turystycznej machiny Funchal.
🏠 Noclegi w Câmara de Lobos
Câmara de Lobos to dobra baza wypadowa na południe wyspy – blisko Funchal, ale ze znacznie spokojniejszą atmosferą i niższymi cenami. Jeśli zależy Ci na lokalnym klimacie zamiast hotelowej strefy, szukaj apartamentów w okolicy portu lub w górnej części miejscowości z widokiem na zatokę.
Co zjeść i co wypić w Câmara de Lobos?
Câmara de Lobos to nieformalna stolica ponchy – tradycyjnego maderskiego napoju na bazie rumu z trzciny cukrowej, soku z cytryny i miodu. W weekendowe wieczory małe bary przy porcie pękają w szwach, serwując ponchę w różnych wersjach: klasycznej, z marakują czy w wersji poncha negra.
Przeczytaj również:
Jest też Nikita – lokalny koktajl, który brzmi jak kulinarne szaleństwo: lody, wino, piwo i ananas. W wielu smakach. Nie próbowałam. Wybrałam poncha regionale, siedząc przy porcie i patrząc na życie zatoki.

Jeśli chodzi o jedzenie, Câmara de Lobos słynie z:
Espada com banana – pałasz czarny podawany z bananem (dziwne na papierze, smaczne na talerzu)
Espetada madeirense – wołowe szaszłyki na patykach laurowych, grillowane nad ogniem
Bolo do caco – lokalny chlebek z masłem czosnkowym
Zjadłam kawałek ryby – nic szczególnie klasycznego. A mimo to smakowała lepiej niż wszystko, co jadłam w Funchal. Może przez atmosferę. Może przez świadomość, że to ostatni dzień na Maderze (jeszcze nie wiedziałam, że wrócę za niespełna rok).
Powrót do Funchal – promenada nad oceanem
Promenada łącząca Funchal z Câmara de Lobos mierzy ok. 5,8 km, a jej przejście zajmuje 1h15min.
Tyle teorii. W praktyce, jeśli idziesz z małym psem w typie Jack Russell Terriera, przy 21 stopniach, zatrzymując się co chwilę na zdjęcia, wodę, odpoczynek w cieniu, lody w Lido i rozmowy z kotami rezydującymi przy promenadzie – spacer może trwać nawet ponad 2,5 godziny.
I wcale nie jest za długi.
Część promenady była wówczas w remoncie, więc fragmentami trzeba było schodzić na drogę. W lutym 2026 promenada jest już otwarta i prowadzi tuż nad oceanem: po lewej Atlantyk, po prawej zbocza porośnięte bananowcami i kwitnącymi drzewami, a przed tobą nieskończona linia wybrzeża w stronę Funchal.






Dlaczego to było dobre miejsce na pożegnanie (i powrót)
Madera oferuje spektakularne zakończenia podróży: klify Cabo Girão, grań Pico do Arieiro, surową Ponta de São Lourenço. Ale Câmara de Lobos dało mi coś innego.
Poczucie, że Madera to nie tylko widoki. To ludzie żyjący swoim rytmem. Społeczność, dla której premiera książki przy porcie jest ważniejsza niż turyści. Rybacy grający w karty. Zatoka wyglądająca tak samo jak w 1950 roku.
Nie trzeba kończyć podróży na szczycie.
Czasem lepiej zakończyć ją spacerem przy brzegu morza.






Câmara de Lobos – praktyczne informacje
🚗 Dojazd z Funchal
- Taxi: kilka minut, ok. 10-15 EUR (w zależności od punktu wyjścia)
- Autobus: linie 12, 17, 137, 148
- Via Rapida (samochód): ok. 10 minut
- Promenada piesza: 5,8 km, ok. 1h 15min
👀 Co zobaczyć
- Port rybacki i kolorowe xavelhas (łodzie)
- Mural Bordalo II – foka z odpadów komunalnych (Rua Nova da Praia przy zatoce)
- Punkt widokowy Pico da Torre – widok na całą zatokę z góry
- Restauracja Churchill’s – taras, gdzie Churchill malował zatokę w 1950 roku
🍹 Gdzie wypić ponchę
Małe bary przy porcie (szczególnie w weekendy wieczorem). Câmara de Lobos słynie z najlepszej ponchy na Maderze.
⚠️ Uwaga dla spacerowiczów: Promenada Funchal–Câmara de Lobos bywa częściowo zamykana na remonty. Warto sprawdzić aktualny stan trasy przed wyruszeniem. W 21+ stopniach (wiosna/lato) koniecznie zabierz wodę – zwłaszcza jeśli idziesz z psem.
📚 BIBLIOGRAFIA – Câmara de Lobos
Źródła oficjalne i instytucjonalne
- Visit Madeira – Câmara de Lobos Bay, visitmadeira.com/en/where-to-go/madeira/south-coast/camara-de-lobos/camara-de-lobos-bay/
- Visit Madeira – Câmara de Lobos (profil gminy), visitmadeira.com/en/where-to-go/madeira/south-coast/camara-de-lobos/
- Visit Madeira – Câmara de Lobos Promenade, visitmadeira.com/en/where-to-go/madeira/south-coast/camara-de-lobos/camara-de-lobos-promenade/
- Visit Madeira – Cabo Girão, visitmadeira.com/en/where-to-go/madeira/south-coast/camara-de-lobos/cabo-girao/
- Câmara Municipal de Câmara de Lobos – visitmadeira.pt (oficjalny profil gminy)
Historia i encyklopedie
- Wikipedia – „Câmara de Lobos”, en.wikipedia.org/wiki/Câmara_de_Lobos
- Wikipedia – „Desertas Islands”, en.wikipedia.org/wiki/Desertas_Islands
- Wikipedia – „Cabo Girão”, en.wikipedia.org/wiki/Cabo_Girão
- Wikipedia – „Madeira” (historia odkrycia i osadnictwa), en.wikipedia.org/wiki/Madeira
Churchill na Maderze
- Art UK – „Câmara de Lobos, The Fishing Port of Madeira” (obraz Churchilla, 1950, olej na płótnie), artuk.org/discover/artworks/camara-de-lobos-the-fishing-port-of-madeira-218649
- Essential Madeira – „Churchill’s Bay”, essential-madeira.com/en/index.php/features/1175-churchill-s-bay
- Besides the Obvious – „Churchill on Madeira – Câmara de Lobos”, besidestheobvious.net/2022/03/02/churchill-on-madeira-camara-de-lobos/
Street art i rzeźba
- Bordalo II – oficjalna strona artysty, bordaloii.com (rzeźba foki mniszki, Câmara de Lobos, czerwiec 2019)
- Say Yes to Madeira – „Best street art districts Madeira Island”, sayyestomadeira.com/en/best-street-art-madeira-portugal/
Przewodniki
- Sunflower Books – Walk & Eat Madeira, Walk 1: Along the coast to Câmara de Lobos (dystans promenady: 5,8 km)
- Guia Madeira e Porto Santo – oficjalny przewodnik turystyczny regionu, Direção Regional do Turismo da Madeira
Materiały autorki
- Osobiste obserwacje i zdjęcia – Ewelina Podrez-Siama, marzec 2025, luty 2026
🏡 Szukasz noclegu na Maderze? Ja rezerwowałam przez Booking — tu porównasz ceny hoteli, apartamentów i pensjonatów z bezpłatną anulacją:
* Link afiliacyjny — korzystając z niego, wspierasz ten blog bez dodatkowych kosztów.
ℹ️ Transparentność: Niektóre linki to linki partnerskie (Booking.com, GetYourGuide). Jeśli zarezerwujesz przez nie nocleg lub wycieczkę, otrzymuję małą prowizję - bez dodatkowych kosztów dla Ciebie. Polecam tylko miejsca, w których rzeczywiście byłam i które szczerze uważam za wartościowe.
⚠️ Ważna informacja: Madera-online.pl to hobbystyczny blog podróżniczy, w którym dzielę się osobistymi doświadczeniami i wiedzą zdobytą podczas pobytów na Maderze. Nie jestem licencjonowanym przewodnikiem górskim – wszystkie treści mają charakter informacyjny i inspiracyjny.
Przed każdą wędrówką zweryfikuj aktualny status szlaków na oficjalnej stronie IFCN (Instituto das Florestas e Conservação da Natureza), sprawdź prognozę pogody i oceń swoje możliwości fizyczne. Warunki w górach potrafią się szybko zmieniać – jeśli nie masz doświadczenia w trekkingu górskim lub planujesz bardziej wymagające trasy, rozważ skorzystanie z usług wykwalifikowanego przewodnika.
Wychodząc w teren, działasz na własną odpowiedzialność. Bezpieczeństwo zależy od Twoich decyzji.


3 komentarze
Lubię Twój sposób patrzenia na sprawy.Dobrze się to czytało. Ciekawie udało się zachować ten balans między osobistym tonem a konkretem. Lubię, gdy autor pisze tak, jakby mówił do jednej konkretnej osoby.
Czuję, że tu zostanę na dłużej.Tekst był wyjątkowo przystępny. Nieprzegadane, a konkretne – tego szukam. Widać, że ktoś tu nie tylko pisze, ale też dogłębnie przemyślał temat.
Tego się po prostu dobrze słucha wewnętrznie.Nieczęsto zdarza mi się wrócić do początku tekstu po przeczytaniu całości – tu wróciłem. Czuć, że ktoś tu naprawdę przemyślał, co chce powiedzieć. Warto mieć taki blog pod ręką, kiedy ma się przesyt informacji, a szuka się czegoś bardziej osobistego ale i konkretnego.